Sesja fresh48 Oliwki
Sesja #fresh48 Oliwki
To kolejna sesja w Katowickim Centrum Onkologii na Raciborskiej. Sesja przy której zaczęłam się zastanawiać i podpytywać Was o kwestię zdjęć czarno białych w fotografii noworodkowej. Zawsze oddaję galerię do wyboru z przynajmniej kilkoma zdjęciami b&w, niezależnie od tego jaka to sesja. U Oliwki było tych zdjęć troszkę więcej niż zazwyczaj, ale Rodzicom chyba się spodobały, gdyż wybrali ich stosunkowo dużo ;)
Lubię zdjęcia czarno białe, mają swój klimat, są takie bardziej artystyczne moim zdaniem ;) Jednak zdaję sobie sprawę, że w przypadku zdjęć noworodków mogą się one po porostu źle kojarzyć, np. z jakąś tragedią. Wszystko zależy od odbiorcy i jego doświadczeń. Myślę, że mogę oszacować, że zdania są podzielone pół na pół. Zamawiając u mnie sesję nie musisz decydować od razu, nie musisz też wybierać zdjęć b&w. Galeria do wyboru zawiera ogrom zdjęć kolorowych, z których na pewno wybierzesz swoje perełki :)
Porozmawiajmy o Waszej sesji noworodkowej w szpitalu
Jeśli macie więcej pytań odnośnie sesji noworodkowej w szpitalu lub nie jesteście do końca przekonani czy taka forma zdjęć jest dla Was odpowiednia, zapraszam do kontaktu, z przyjemnością porozmawiam i omówię szczegóły.
A szczegółową ofertę znajdziecie tutaj.
Sesja fresh48 Matyldy i Grzesia
Sesja #fresh48 Matyldy i Grzesia
Ach bliźniaki :) Moje fotograficzne marznie spełniło się dosyć szybko! Jestem mega wdzięczna ich Rodzicom za zaproszenie mnie do szpitala :* Wszyscy byli wspaniali, dzieciaczki przez większą część sesji smacznie spały, a rodzice radzili sobie z nimi jakby to robili od zawsze! Serio ;) Też miałam stresa, bo to przecież dwójka na raz, a do tego malutka sala pomalowana na zielono ( fotografowie wiedzą o co chodzi ;) ) ale myślę, że wyszło całkiem dobrze :) Słodkości x 2 ;)
Porozmawiajmy o Waszej sesji noworodkowej w szpitalu
Jeśli macie więcej pytań odnośnie sesji noworodkowej w szpitalu lub nie jesteście do końca przekonani czy taka forma zdjęć jest dla Was odpowiednia, zapraszam do kontaktu, z przyjemnością porozmawiam i omówię szczegóły.
A szczegółową ofertę znajdziecie tutaj.
Sesja fresh48 Maksymiliana
Sesja #fresh48 Maksa
To była moja pierwsza sesja na oddziale położniczym Na Raciborskiej w Katowicach, a druga szpitalna w życiu ;) Poziom stresu był więc znaczny ;) Tym bardziej, że panowała wtedy śnieżyca, czyli było mega ciemno w sali, a na oknach dodatkowo mleczna folia. Dzisiaj jak patrzę na te zdjęcia to wydają mi się mega klimatyczne, prawda?
Porozmawiajmy o Waszej sesji noworodkowej w szpitalu
Jeśli macie więcej pytań odnośnie sesji noworodkowej w szpitalu lub nie jesteście do końca przekonani czy taka forma zdjęć jest dla Was odpowiednia, zapraszam do kontaktu, z przyjemnością porozmawiam i omówię szczegóły.
A szczegółową ofertę znajdziecie tutaj.
Sesja fresh48, czyli sesja noworodkowa w szpitalu
Sesja noworodkowa w szpitalu tzw. #fresh48 to najbardziej naturalna i intymna sesja, do której gorąco Was zachęcam :) To najpiękniejsza pamiątka z pierwszych chwil życia maluszka.
Sesja wykonywana jest w pierwszej lub drugiej dobie po narodzinach w szpitalu.
To tutaj po raz pierwszy widzimy nasz mały cud, poznajemy i uczymy się siebie. To właśnie w szpitalu mamy sporo macierzyńskich „pierwszych razów”, pierwsze karmienia, przewijania, przytulasy, przebieranie itd. I to wszystko chcę widzieć w swoim obiektywie i uchwycić najpiękniej jak potrafię.
Jak przebiega?
Przychodzę do Was z reguły w godzinach odwiedzin szpitala i spędzam z wami około 1 godziny. Pracuję przy naturalnym świetle z okna, dlatego ważna jest pora dnia, szczególnie w miesiącach zimowych.
Sesja jest całkowicie naturalna, podporządkowana maleństwu i mamie. W trakcie naszego spotkania uchwycę dla was pierwsze ziewnięcia, grymasy i słodkie minki, maleńkie stópki, dłonie, paluszki, pierwsze zmienianie pieluszki, karmienie. Będę obserwować Wasze wspólne chwile, błysk w oku, kiedy patrzycie na wasze maleństwo, uśmiechy i wypisane na twarzy szczęście. To jak tworzy się między Wami cudowna i wzruszająca więź.
Podczas naszego spotkania fotografuję Waszego maluszka w szpitalnym łóżeczku, a poruszamy się w obrębie łóżka mamy - to w zupełności wystarczy, aby uchwycić to co najważniejsze.
W takiej sesji może wziąć udział tylko mama z maleństwem, ale zachęcam was, aby w sesji brał udział również tata oraz rodzeństwo.
Jeśli na sesję dołączają dzieci, zalecam, aby przyszły 30 minut po moim przybyciu. To daje mi czas na zrobienie portretów i detali, bez denerwowania się starszego brata lub starszej siostry. Przybycie w połowie to także wyjątkowe zdjęcia rodzeństwa widzącego się po raz pierwszy.
Jak się przygotować?
Przygotowanie do sesji Fresh 48 jest łatwiejsze niż myślicie. Przede wszystkim nie myślcie, że wszystko musi być „idealne”. Te zdjęcia będą dokumentować część Waszej historii i tego, jak wygląda życie w tej chwili. Co, spójrzmy prawdzie w oczy, nie jest w 100% efektowne. Zrobię co w mojej mocy, aby torby, kubki i kosze na śmieci nie znalazły się w kadrze, ale niezależnie od wszystkiego zdjęcia wyjdą pięknie!
1. Rezerwacja i planowanie
Na sesje najlepiej umówić się MINIMUM miesiąc przed planowaną datą narodzin. Wpisuję ją do kalendarza, a kiedy mija 37 tydzień ciąży rozpoczynam pięciotygodniowy okres „dyżuru”, w tym czasie nie wyjeżdżam z miasta, pracuję nad utrzymaniem elastyczności w moim codziennym grafiku i mam łatwo dostępną opiekę dla mojej córki.
W tych ostatnich tygodniach ciąży proszę Was, abyście za pośrednictwem sms informowali mnie o swoich postępach po cotygodniowych wizytach u lekarza, kiedy jedziecie do szpitala, a potem znowu po urodzeniu dziecka. Stamtąd umawiamy się na godzinę, o której mam przyjechać do szpitala, zwykle później lub następnego dnia.
Jeśli macie zaplanowane cesarskie cięcie, ustalamy z wyprzedzeniem, czy sesja ma się odbyć w dniu urodzin, czy dzień później.
2. Wideorozmowa/ Skype
Oferuję Wam możliwość wideorozmowy ze mną przed sesją noworodkową (lub zwyczajnej rozmowy telefonicznej). Daje ona szansę na spotkanie ze mną przed właściwą sesją, abyście poczuli się ze mną komfortowo, zanim wkroczę w Waszą intymną przestrzeń narodzin. Rozmawiamy wtedy również o logistyce, omawiamy garderobę dla mamy i maluszka, pytam czy na sesji będzie obecne rodzeństwo oraz odpowiadam na pytania, które Was nurtują.
3. Ubiór
W co się ubrać? To zależy wyłącznie od Ciebie! Zachęcam do założenia czegoś wygodnego i zwiewnego, aby nie krępować ciała po porodzie. To może być koszula nocna czy prosta, luźna sukienka, szlafrok w neutralnym kolorze, a także zwykły biały top czy koszulka, a do tego spodnie ciążowe lub legginsy. Wybierz to, w czym czujesz się komfortowo i dobrze.
Jeśli marzą ci się kadry skóra do skóry, to taki bliski kontakt można uwiecznić w bieliźnie, delikatnej narzutce lub bez ubrań.
Pamiętaj tylko o prostocie i staraj się unikać zbyt wielu jaskrawych kolorów lub wzorów! Najlepiej sprawdzają się stonowane barwy (biele, beże) bez krzykliwych wzorów czy napisów.
Te zasady obejmują również tatę maluszka i rodzeństwo, dżinsy i koszulka w neutralnym, jasnym kolorze będą dobrze wyglądać.
Noworodek praktycznie nie potrzebuje żadnych specjalnych outfitów ;) Wystarczy biały bodziak oraz jednolity kocyk lub otulacz. Nie zabraknie zdjęć w samej pieluszce, więc jeśli to możliwe postaraj się proszę o taką białą bez wzorów, nie będą one odciągać wzroku od modela. Ja także posiadam kilka kocyków, bez problemu mogę zabrać ze sobą czyste i pachnące :)
Najczęstsze obawy mam przed sesją w szpitalu
Na koniec jedna mała prośba: nie przejmujcie się proszę drobiazgami. Zachęcam Was do zrelaksowania się i zapamiętania, że ta sesja polega na uchwyceniu Waszej rodziny takiej, jaka jest w tym momencie. Jeśli to oznacza, że Wasze włosy nie są ułożone i nie macie makijażu, idealnie! Zdjęcia mają przypominać, jak małe były rączki i paluszki u waszych dzieci i jak miękkie były w dotyku, jak bardzo byłyście podekscytowane, gdy przedstawiałyście sobie swoje dzieci oraz jakie emocje towarzyszyły Wam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłyście dziecko śpiące na piersi u jego taty.
Pamiętajcie też, że te zdjęcia z pierwszych chwil życia waszego dziecka, to nie tylko pamiątka dla Was, ale także dla dziadków i myślę, że przede wszystkim dla Waszych dzieci.
Porozmawiajmy o Waszej sesji noworodkowej w szpitalu
Jeśli macie więcej pytań odnośnie sesji noworodkowej w szpitalu lub nie jesteście do końca przekonani czy taka forma zdjęć jest dla Was odpowiednia, zapraszam do kontaktu, z przyjemnością porozmawiam i omówię szczegóły.
Poniżej możecie zobaczyć kilka kadrów z przepełnionej miłością, szpitalnej sesji maleńkiego Piotrusia.
A szczegółową ofertę znajdziecie tutaj.
Porządki fotograficzne, czyli jak ogarnąć domowe archiwum zdjęć.
Pamiętam te uczucia sprzed kilku lat, kiedy na myśl o uporządkowaniu zdjęć cyfrowych ogarniała mnie irytacja, zagubienie i wyrzuty sumienia, a brak wywołanych zdjęć powodował strach, że w przypadku awarii dysku, utracę wspomnienia w nich zatrzymane.
Wtedy zdjęcia miałam w telefonie, na różnych dyskach i w komputerze, w wieeelu różnych katalogach, niekoniecznie pod nazwą ZDJĘCIA ;) Część była wywołana w albumie lub kopertach. Przyznam, że ten brak porządku zniechęcał mnie do robienia nowych zdjęć.
Jeśli Tobie na myśl o takich porządkach również odechciewa się otwierać komputer, nie wiesz jak zacząć i co potem fajnego zrobić, aby je pięknie wyeksponować, to zapraszam do poznania mojego sposobu na katalogowanie zdjęć. W artykule znajdziesz również kilka przydatnych tipów w jaki sposób drukować i eksponować zdjęcia, aby sprawiały radość całej Rodzinie.
Czuję, że to będzie rok, w którym przeniesiesz swoje zdjęcia z dysku twardego do swoich rąk ;)
Do dzieła, styczeń i luty to według mnie najlepszy czas na porządkowanie zdjęć z ubiegłego roku!
Katalogowanie warto podzielić na kilka etapów:
-
Zgranie zdjęć na dysk
Z aparatów fotograficznych, kart pamięci, telefonów (także telefonu męża/żony/bliskich, gdyż wysłane przez Whatsappa czy Messengera tracą na jakości).
Dobrze robić to częściej niż raz na rok, idealnie co miesiąc lub po każdym większym wydarzeniu, na które bierzemy aparat. Ale.. życie życiem, szczególnie przy dzieciach – ja robię to średnio co pół roku 😉
-
Utworzenie folderów ze zdjęciami
To chyba najważniejsza rzecz, która jest dużym ułatwieniem przy wywoływaniu zdjęć.
Folder ZDJĘCIA --> folder roczny (np.2022) --> podfoldery (dopasowane do własnych potrzeb)
W folderach rocznych możemy jeszcze dołożyć foldery miesięczne, ale kto ma na to czas ;)
PODFOLDERY = wszystkie zdjęcia z telefonu lądują u mnie w folderze rocznym jako głównym , a w nim utworzyłam takie podfoldery jak: foldery z wydarzeń np. WYCIECZKA DO YORKU, 95 URODZINY BABCI, a w nich dwa dodatkowe foldery RAW (pliki z aparatu do edycji w Lightroomie),a po obróbce tworzę nowy folder JPG; folder DO WYDRUKU, folder FILMY.
Twórz podfoldery według własnego uznania czy potrzeb. Najprawdopodobniej będzie to u Ciebie trochę prostsze, jeśli nie zapisujesz zdjęć w formacie RAW.
Przykład:
ZDJĘCIA - 2022 -
- WYCIECZKA DO Yorku (+ podfolder „RAW” i podfolder „jpg” )
- FILMY
- DO WYDRUKU
- reszta zdjęć z tego roku „luzem”
-
SELEKCJA zdjęć, ostra selekcja zdjęć ;)
Warto teraz przejrzeć te „tysiące” zdjęć, pięknie poukładanych w folderach, i wyrzucić nieudane lub podobne ujęcia, a potem wybrać małą ilość do wydruku. Tu króluje zasada mniej znaczy więcej, nie potrzebujesz trzydziestu takich samych ujęć, nieostrych kadrów i przypadkowych, niczego nie wnoszących pstryknięć.
-
BACKUP
Koniecznie go rób! Jedna wersja na dysku twardym to za mało, warto zrobić jedną lub dwie kopie zapasowe na innych komputerach i zainwestować w dobrej jakości dysk zewnętrzny.
BTW czy wiesz, że średnia żywotność dysku wynosi tylko około 4 lat? Przerażające prawda?
Fajnym rozwiązaniem jest synchronizacja folderów z miejscem w chmurze, która za nas pamięta o robieniu kopii zapasowej, jest to jednak spory koszt, miesięcznie ok 50zł za 2TB.
Przechowywanie i drukowanie zdjęć
Wydrukowane zdjęcia można przechowywać na wiele sposobów:
- w albumach z kieszonkami, wielkości najczęściej 10x15cm
- albumach tradycyjnych, wklejanych
- w pudełkach na odbitki
- w ramkach na ścianie lub komodzie
Niezależnie od tego, który sposób wybierzesz, warto pamiętać o kilku wskazówkach:
- odbitki do pudełek i albumów wklejanych drukuj na papierze jedwabistym, jest droższy, ale nie widać na nim odcisków palców
- odbitki do ramek powinny być matowe, gdyż błyszczące fotografie obijają światło i są przez to słabiej widoczne
Możemy też stworzyć fotoksiążki lub fotoalbumy z naszymi zdjęciami. Wielu fotografów oferuje swoje usługi w zakresie pięknych, profesjonalnie wykonanych albumów, nawet jeśli nie zamawiasz u nich sesji. Takie albumy przeważnie są świetnej jakości i będą pamiątką na długie lata. Zapytaj mnie o nie :)
Na rynku jest też ogrom firm, które oferują druk fotoksiążek wraz z programami do ich tworzenia. To wcale nie jest takie trudne (w porównaniu np. z selekcją zdjęć do takiego albumu ;) ).
Mój sposób
Ja osobiście wywołuję zdjęcia raz na rok, w styczniu, przeważnie jest ich około 500 z całego roku, format 10x15cm, a przechowuję je w kolorowych albumach Walther Fun na 200 zdjęć. Każdy ma inny kolor, zgromadziłam ich już jedenaście ;) Jest w nich też miejsce na opis każdego zdjęcia – to również warto robić na bieżąco, chociażby wpisując daty większych wydarzeń. A podpisanie numerem albumu to już konieczność! Zgadnijcie ile poświęciłam dziś czasu na odszyfrowanie kolejności? ;)
TIP: wszystkie zdjęcia są w jednym katalogu, więc ustawiam sortowanie wg daty rosnąco i wkładam w koszulki patrząc na ekran monitora, chronologicznie. Ten etap wbrew pozom wcale nie zajmuje tyle czasu! ;)
W tym roku dodatkowo wydrukowałam nowość w Crystal Albums, fotoksiążkę z cienkimi kartkami. Zmieściłam w niej ok 300 zdjęć z dwóch wyjazdów wakacyjnych i jest całkiem cieniutka, widzę w niej duży potencjał w oszczędności miejsca, a miziasta okładka zdecydowanie zachęca do przeglądania ;)
Inwestycja
Mogę szczerze powiedzieć, że albumy ze zdjęciami są jednymi z najcenniejszych dla mnie rzeczy i chyba zgarnęłabym je jako pierwsze, gdyby wybuchł pożar.. Niewiele rzeczy sprawia mi tyle radości co przewracanie stron szczęśliwych wspomnień. Zresztą tworzę albumy nie tylko dla siebie czy męża, ale też dla córki, aby były okazją do wspólnych rozmów, wspominek po latach i aby mogła je zabrać ze sobą kiedy założy swoją rodzinę jako część swojej tożsamości. Myślę, że to inwestycja, w którą warto włożyć nasz wysiłek
Zapewne jesteście ciekawi konkretnych, godnych polecenia miejsc, w których zamawiam odbitki i albumy. Są to drukarnie tylko dla fotografów (trzeba przedstawić portfolio), jednak wierzę, że są na rynku inne, dobre jakościowo i ogólnodostępne laboratoria. Podzielcie się proszę gdzie Wy wywołujecie zdjęcia i czy jesteście zadowoleni.
Z przyjemnością przetestuje takie drukarnie i podzielę się rankingiem :)
Powodzenia! :)
Noworodkowa sesja lifestylowa - jak wygląda?
Na początek mojej blogowej przygody kilka słów o sesjach noworodkowych, gdyż takich zdjęć wykonuję ostatnio najwięcej. W tekście zawarłam odpowiedzi na Wasze najczęściej zadawane pytania i wątpliwości.
Jak wygląda sesja lifestylowa w domu?
Sesja noworodkowa w domu, tzw. lifestylowa, to coś co bardzo mi się podoba, lubię poznawać nowych ludzi i ich historie w naturalnym dla nich środowisku. Nie ma tu gadżetów, strojów, lamp. W centrum jesteście Wy i Wasze Maleństwo, a ja skupiam się na kadrach, w których jest ono w Waszych ramionach.
Nie mam wytycznych co do wieku dziecka, to Wy decydujecie, kiedy zaprosicie mnie do swojego domu i który tydzień pierwszego miesiąca życia Waszego dziecka wybierzecie.
Fotografie noworodkowe w zaciszu Waszego domu
Fotografie noworodkowe wykonuję w zaciszu Waszego domu, gdzie czujecie się komfortowo i bezpiecznie. Nie musicie się martwić, że czegoś nie zabierzecie, wszystko co potrzebne macie pod ręką. W przypadku sesji domowej odpada też stres związany z podróżą. Sesja noworodkowa nie zakłóci rytmu dnia Waszego maluszka, ponieważ takie czynności jak przewijanie, karmienie czy przebieranie są zupełnie normalne i jeśli jest taka potrzeba robimy krótką przerwę. Najważniejsze, żebyście Wy i Wasz maluszek czuli się swobodnie.
Jak przygotować się do sesji lifestylowej?
Nie przejmujcie się, jeśli wydaje się Wam, że Wasze mieszkanie się nie nadaje, że jest za małe czy zagracone. Zdjęcia najczęściej wykonujemy w jednym lub dwóch pokojach. Dla mnie najistotniejsze jest to, aby uchwycić Wasze relacje, emocje i bliskość. Do powstania pięknych ujęć potrzebuję jedynie Was i naturalnego światła z okna. W zawiązku z tym, że nie używam lamp błyskowych, na sesję umawiam się , kiedy za oknem jest jasno, a godzina zależy między innymi od pory roku. Przed sesją wysyłam poradnik, w którym znajdziecie wskazówki odnośnie ubioru, czy właśnie przygotowania mieszkania. I nie chodzi bynajmniej o mycie okien ;) bardziej o to, żeby nie było wprowadzonego dodatkowego chaosu w postaci np. suszarki z praniem czy plastikowych butelek stojących gdzieś w tle.
Sesja noworodkowa plus kadry rodzinne
Na sesji zależy mi abyście po prostu dobrze się czuli i nie stresowali. Przeważnie dużo rozmawiamy, a ja w międzyczasie robię zdjęcia. Podpowiadam trochę, np. w którym pokoju najlepiej wykonać zdjęcia, gdzie stanąć itp., czasem zdarza mi się coś przesunąć lub wskoczyć na krzesło ;)
Sesja noworodkowa trwa zazwyczaj 1,5-2 godziny, a czasem może się wydłużyć, ja ze swojej strony zapewniam Wam tyle czasu ile potrzebujecie.
Oprócz tradycyjnych lifestylowych zdjęć ukazujących codzienność rodziny i noworodka, proponuję też wykonanie kilku zdjęć pozowanych zarówno z rodzicami jak i rodzeństwem. Nie może też zabraknąć zdjęć samych rodziców.
Porozmawiajmy o Waszej sesji lifestylowej
Jeśli masz więcej pytań odnośnie sesji noworodkowej w domu lub nie jesteś do końca przekonana czy taka forma zdjęć jest dla Ciebie odpowiednia, zapraszam do kontaktu, z przyjemnością porozmawiam i omówię szczegóły.
Poniżej możecie zobaczyć kilka kadrów z przepełnionej miłością, lifestylowej sesji maleńkiego Marcela, jego rodziców i starszego brata.




























































































